czwartek, 27 października 2016

Tolerancja,to coś co nas obowiązuje.

Odbiednijmy trochę od tematu książek,a spójrzmy na społeczeństwo. Jest pewna wartość,która nazywa się tolerancja. Jak głoszą słowniki,jest to "cierpliwość i wyrozumiałość dla odmienności. Jest to poszanowanie cudzych uczuć,poglądów, upodobań,wiary...",jednym słowem akceptacja. Wiemy jaka jest definicja,a teraz popatrzmy na społeczeństwo.

W wieku nastoletnim tolerancja zbytnio nie jest ukazywana. Najbardziej widać to w okresie gimnazjalnym i początkami liceum. Można się ze mną nie zgodzić,ale ja wygłoszę swoje poglądy. Każdy ma inne zdanie i ja je szanuje. Czasem idę korytarzem,widzę jak tak zwani "odmieńcy",są odrzucani przez społeczeństwo szkolne. Czy powinno tak być? Myśle,że nie. Każdy interesuje się czymś innym i powinniśmy w jakimś stopniu to uszanować.

No dobra,a dlaczego poruszam ten temat? 26 października na ulicach Bydgoszczy,odbył się happening dotyczący mowy i nienawiści. Byłam ciekawa,więc wzięłam udział. To było wspaniałe przeżycie.

Uczniowie przyszli na ulicach miasta ubrani na kolorowo. Ukazali nam ,chociaż przez chwile kolory w mieście. Zebrali się w centrum miasta i zaczeli wypełniać,ciemną przestrzeń. Reakcje przechodniów były różne,niektórzy popierali to,a inni podchodzili bardziej z poczuciem humoru,albo sceptycznie. Akcja poszła po naszej myśl,a nawet można powiedzieć,że lepiej.

Co na koniec?
Czasem spójrzmy na tą "inną" osobę. Nie patrzmy na jej wygląd czy też orientacje. Wejdźmy wgłąb niej i spójrzmy na jej serce,czy też charakter. Może się okazać,że to wspaniała osoba,która kryje w sobie coś magicznego,ciekawego,niesamowietego. Ta "inna" osoba,prawie niczym nie różni się od nas. Myśli i wykonuje czynności tak samo. Też jest człowiekiem. Znajdźmy w sobie odrobinę człowieczeństwa. Postawmy się czasem,na miejscu tej drugiej osoby.Niektórzy pewnie,by nawet nie potrafili tak zrobić. Czy masz tyle odwagi,aby zaakceptować drugiego człowieka? Nawet jeśli to łączy się z jej różnymi dziwactwami.

Celem tej akcji,było pokazanie jak społeczeństwo reaguje na odmienność i w jakim stopniu jest ich tolerancja. Ukazywaliśmy,że człowiek nie przejdzie obojętnie obok "innej" osoby,ale niestety często jest tak,że nie potrafi jej zaakceptować.

Pomyślmy,jak my się zachowujemy w stosunku drugiej osoby... Tolerancja i akceptacja to ważne wartości do początku wszystkiego...

Troche odbiegłam od tematu ksiażek,ale niedługo pojawi się nowa recenzja książki. Co sądzicie o tym wpisie? Piszcie w komentarzach.

środa, 26 października 2016

A jednak znowu Harry Potter? Recenzja książki.

J.K Rowling to jedna z moich ulubionych pisarek. Jej seria książek o chłopcu,to dla mnie strzał w dziesiątkę. Jak wiadomo książka "Harry Potter i Przeklęte dziecko",trafiła na nasze półki 22 października.Niemal cała Polska,wyczekiwała długo na to wydarzenie.

Od razu po zakupie książki,zabrałam się do czytania.Słyszałam różne opinie na jej temat,od osób,które czytały wydanie anglojęzyczne.Przyznam się,że mam do niej mieszane uczucia. W tej historii dziejącej się dziewiętnaście lat później,po wydarzeniach z "Harry Potter i Insygnia śmierci",towarzyszymy dwójce bohaterów: Albus to syn Harrego Pottera i Ginny Weasley , chłopak jakby przewraca wszystko do góry nogami,kiedy trafia do Slytherinu.Oczywiście znalazł oddanego przyjaciela Scorpiusa,który jest synem Draco Malfoya,jego matka nie żyje.Kiedy zostaje znaleziony zmieniacz czasu,wszystko się zmienia. Chłopcy wykradają go i próbują przywrócić Cedrika do życia.

Książka jest napisana jako scenariusz. Momentami szokowała,a w niektórych miejscach była dość przewidywalna. Czyta się ją naprawdę lekko,ale jedyną rzeczą,którą mi się nie podobało to szybka akcja i bardzo małe opisy miejsc. W pewnych momentach,czułam się jakbym coś pominęła i wracałam z powrotem do jakiejś sceny.

Zakończenie książki zbytnio nie przypadło mi do gustu.Oczywiście skończyło się wszystko szczęśliwie. Podobał mi się wątek,kiedy bohaterowie którzy nie żyją,pojawiają się,ale w nietypowych okolicznościach. Fabuła książki moim zdaniem zbytnio nie powala na nogi.Liczyłam na coś lepszego od J.K Rowling.

Pomijając te wszystkie minus,mogę przyznać,że mimo tego wszystkiego,podobała mi się. Najwięcej skupiałam się z bohaterów na Albusa,Scorpiona oraz Draco. A co mogę powiedzieć o wyglądzie książki? Jestem w niej w stu procentach zakochana. Idealnie  odzwierciedla zawartość,oraz magię,jaką w sobie kryje. Na zdjęciu jest jeszcze własnoręcznie zrobiona różdżka,oraz karty do gry.

Ciekawi mnie co wy sądzicie o tej książce.

niedziela, 23 października 2016

Premiera Harrego Pottera i powitanie.

Marzenia są do spełnienia.Każdy mi tak mawiał,kiedy mówiłam ,że chce założyć blog książkowy.Dużo nad tym myślałam ,ale w końcu doszłam do wniosku,że mam tyle książek ,z którymi chce z wami się podzielić ,więc nadszedł ten czas,gdzie założyłam bloga.Blog będzie miał tematykę głównie związaną z książkami. Głównie czytam książki fantastyczne, paranormalne ,albo młodzieżówki. Chce zachęcić młodzież i  nie tylko do czytania książek mało znanych,ale też i tych popularnych. Mam wiele planów związanych z prowadzeniem bloga,ale na razie chcę rozkręcić tego bloga. Mam nadzieje,że powiedziałam krótko i na temat. Życzę miłego czytania moich recenzji oraz wyrażania własnej opinii na temat jakiejś książki.

W tym poście również chcę podziękować Księgarni Ówczesnej ,za spotkanie premierowe dnia 21-22 z okazji premiery Harry Potter i Przeklęte Dziecko. Oczywiście równo o 0:00 odbył się zakup książki. Impreza cała zaczęła się o 23:00.Na początku był przydział do domów. Trafiłam do Slytherinu. Wystrój księgarni był magiczny. Można było chodź odrobinę poczuć magię. Następnie odbyły się zajęcia z Eliksirów z opiekunem Ślizgonów. Zadaniem było przygotowanie eliksiru z określonych składników. Kolejną lekcją była Historia Magii,gdzie odbył się quiz o całej serii o Harrym Potterze. W całej księgarni były schowane horkruksy,kiedy się je znalazło dostawało się 20 punktów dla domu. Po zakupie książki,zabawa szła dalej. Przed nami stanęły dwa wielkie zadania. Pierwszym z nich były kalambury,gdzie można było wykazać się aktorską duszą. Na deser był Pojedynek. Prawie jak wyciągnięty z książki. Były różdżki i zaklęcia. Kiedy wszystko się skończyło dostałam dwa opakowania kart z motywem Harrego Pottera,plakat ulicy pokątnej oraz różdżkę. Świetnie się bawiłam i jeszcze raz dziękuję Księgarni Ówczesnej.